| Startuj z nami | Dodaj do ulubionych | Księga gości | Forum dyskusyjne | Chat | Newsletter | Powiadom znajomego | Poczta | Facebook | Youtube | Google+ |
Polski English Deutsch
Wybrzeże Słowińskie Herb Słupska Mapa Lubinusa Słupsk Słupsk On-line Słupsk Słupsk
- | - Katalog Firm | Słupsk Powiat Firmy | Przetargi | Szukam/dam prace | Ogłoszenia | Pogoda | Kamery | Hejnał Słupski | Herb Słupska | Flaga Słupska | Społeczność Lokalna - | -
- | - Słupsk Powiat | Wyszukiwarka | Klimat | Kalendarz | Słupsk w liczbach | Miasta partnerskie | Plan miasta Słupska | Bezpieczny Słupsk | Bezrobocie Słupsk | Sylwester Słupsk - | -


Temat tygodnia / Turyści kupują nie tylko smażonego dorsza

11.08.2008 r., Ustka

Dziesiątki wczasowiczów na terenie usteckiego portu z samego rana to codzienność. Turyści uwielbiają kupować świeże ryby wprost z rybackiego kutra.

O godzinie 7 rano w porcie rybackim w Ustce można zobaczyć duże kolejki. Turyści przychodzą, by kupić świeżo złowione ryby. Choć wyboru nie ma dużego, bo najczęściej na kutrach można zobaczyć teraz tylko flądry. Letnich klientów i tak nie brakuje.

- Pierwszy raz jestem pewna, że ryby, które kupiłam, są świeże - tłumaczy Helena Krasnopolska, turystka z Białegostoku. - Zawsze kupowałam na obiad ryby ze sklepu, ale tam nigdy nic nie wiadomo. U rybaków wiem, że ryby są dopiero wyłowione. W Ustce wynajęłam z rodziną domek, dlatego sama codziennie robię obiady. Już nie mogę się doczekać, kiedy zjem upieczoną rybę prosto z kutra.

Nie tylko turyści kupują ryby z kutrów. Także wiele ustczan woli zakupy u rybaków niż w sklepie rybnym.

- Jem ryby na obiad kilka razy w tygodniu - wyjaśnia pani Agnieszka, mieszkanka Ustki, która na co dzień studiuje w Krakowie.

- Trochę stęskniłam się za smakiem świeżych ryb, dlatego stoję w kolejce po flądrę. Ustczanie kupują z kutrów, bo dużo na tym oszczędzają. Za kilogram wypatroszonej flądry od rybaków trzeba zapłacić tylko siedem złotych. Czasami zdarza się, że kosztuje ona jeszcze mniej. W sklepie kilogram kosztuje nawet ponad dziesięć złotych.

Armatorzy kutrów twierdzą, że handel świeżymi rybami cieszy się dużym zainteresowaniem, choć ze sklepami rybnymi nie mogą konkurować.
- Właściciele małych łódek sprzedają około dwustu kilogramów ryb dziennie - wyjaśnia Grzegorz Hałubek, armator kutra UST-47. - Mój kuter jest za duży i wypływamy tylko na dorsza. Ale teraz jest okres ochronny. Inni armatorzy najczęściej sprzedają flądry, bo jest ich najwięcej. Kiedy możemy łowić dorsze, także sprzedajemy je po niższej cenie niż w sklepie.

Za dorsza prosto z kutra trzeba zapłacić 6 złotych, a za niewypatroszoną flądrę 2,50 złotego za kilogram. Można też kupić świeżego łososia za 20 złotych za kilogram. W Ustce jest wiele kutrów, więc ryby można kupować nie tylko rano, jak myśli większość wczasowiczów. Także po południu stoją armatorzy z rybami.

Marcin Markowski
Źródło: www.gp24.pl




Gry, tapety, aplikacje, polifonia i... wszystko na komórkę kliknij tutaj>>>


Web Informer Button